Technika decyduje o tym, że ćwiczenie to ma angażować bardziej mięśnie
trójgłowe ramion, a dopiero w drugim rzędzie mięśnie klatki piersiowej.
Decyduje o tym nasze nastawienie psychiczne i koncentracja na
zaangażowaniu tricepsów, oraz niewielkie (w stosunku do wyciskania
wąsko na klatkę) różnice w ułożeniu łokci podczas ćwiczenia.
Otóż nie
poruszają się one, jak w treningu klatki na boki(prostopadle do
tułowia), ale nieco do środka (pod kątem ok.35-45 stopni do tułowia).
Reszta techniki podobna, jak w treningu klatki. Uchwyt na szerokość
barków lub nieco węższy.
Do ćwiczenia można użyć sztangi z łamanym
gryfem - zmniejszy napięcia w nadgarstkach. Pozwala na lepszą
koncentrację na pracy samych tricepsów. Nie prostujemy ramion do końca,
ale zatrzymujemy ruch przed zblokowaniem łokci. Polepsza to napięcie
mięśni trójgłowych. Ćwiczenie to można wykonywać również sztangą o
łamanym gryfie. Można użyć również maszyny Smitha.